„Dom bez książek”

Jesteśmy już po wyborach… 😉

Patrząc na powyborczą stronę tytułową Gazety Wyborczej przypomniał mi się dowcip z lat 70 ubiegłego wieku, gdy w ZSRR rządził Leonid Breżniew zaś w USA prezydentem był Richard Nixon.

Dwaj wielcy Wodzowie umówili się na wyścig na 100m, by udowodnić swoją wielkość. W wyniku zmagań sportowych okazało się, że pierwsze miejsce zdobył Nixon zaś drugie Beżniew.

……i co w tej sytuacji napisała partyjna, moskiewska, gazeta „Prawda”

„Nasz wielki Wódz Leonid Breżniew w wyścigu zdobył zaszczytne drugie miejsce, zaś kapitalistyczny prezydent USA był przedostatni”.

Dlaczego o tym piszę. Bo całe życie staram się słuchać i czytać ze zrozumieniem. I gdy zobaczyłem, że dzień po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów prezydenta Polski wymieniona wyżej gazeta na pierwszej stronie ma tylko jeden tytuł „Polska Trzaskowskiego” przypomniał mi się ZSRR. Ale nie do końca, bo zabrakło podtytułu: „Duda był przedostatni”.

Ale ja z zupełnie innej beczki, gdyż zapowiadałem poruszyć kwestię czytelnictwa

„Dom bez klamek” – to popularna nazwa szpitala dla psychicznie chorych, ale kogo w takim razie dotyczy określenie „DOM BEZ KSIĄŻEK”….????

Czy to możliwe, by w domu nie było książek ??? Pytanie wydaje się być absurdalne, a jednak prawdziwe i zasadne.

Pod koniec 2018 roku Kantar Public na zlecenie Biblioteki Narodowej wykonała badania czytelnictwa.

Na pytanie „Czy w Pana(i) domu znajdują się jakieś książki? Odpowiedzieli:

• 28% – Nie, w ogóle nie ma książek

• 7% – Tak, są, ale tylko podręczniki szkolne

Przy uwzględnieniu, że w próbie ogólnej zaledwie 5% posiadało e-booki, oznacza to, że w 1/3 polskich domów nie ma w ogóle książek do czytania, poezji, lektury do duchowego wzrostu i autoreflekscji.

Jak nazwać „DOM BEZ KSIĄŻEK”?

Najlepszą propozycję nazwy przesłaną na adres miodowa.kontakt@gmail.com uhonorujemy opublikowaniem jej na stronie Księgarni oraz książką – jedną z kilkudziesięciu nowości dostępnych w Księgarni na Miodowej (tytuł do ustalenia pomiędzy Beneficjentem i Księgarnią).

Pozdrawiam

Prezes

Michał Gołąb

Czytaj dalej

Odsłona pierwsza

Dzień Dobry!

Witam Wszystkich w pierwszym wydaniu Felietonów Kulturalnych Księgarni na Miodowej.

Na początek historycznie i na wesoło 😉

W latach PRL, na szczęście minionych, Policja nazywała się Milicją, a policjanci – milicjantami. Krążył wówczas dowcip:

Jaka jest najmniejsza jednostka inteligencji? – Jeden CJANT.

A zatem, by zrozumieć dzisiejszą czytelniczą rzeczywistość warto przypomnieć również inną anegdotę:

Na posterunku Milicji funkcjonariusze dyskutują, co można by kupić komendantowi na imieniny. Jeden z nich wpada na pomysł:

– A może książkę?!

– Książkę to on już ma – gasi pomysł inny posterunkowy.

Spadek czytelnictwa jest faktem. W samym tylko roku 2018 zamknięto w Polsce ponad 100 księgarń. (Warszawiacy znają przypadki likwidacji księgarń z 50-cio letnią tradycją: Księgarnia Conrada w Al. Jerozolimskich, Księgarnia MDM na Koszykowej).

I nie jest to wyłącznie kwestia ucieczki od książek do Internetu i e-booków, ale o tym może w następnym newsletterze.

Na przestrzeni lat Księgarnia na Miodowej również odnotowuje powolne zmniejszanie się liczby nabywców książek. Jednak fakt, że jesteśmy księgarnią katolicką, a Wy Czytelnicy wciąż szukacie treści do własnego rozwoju duchowego i osobowego powoduje, że funkcjonujemy w symbiozie przez ponad 20 lat.

Wszystko zmieniła PANDEMIA. Już w kwietniu Księgarnia odnotowała zaledwie ¼ swoich normalnych obrotów. Wyglądało na to, że los w końcu dopadł również i nas. Lecz wola przeżycia, Opatrzność i sympatia Klientów były silniejsze:

• Pracownicy bez żadnych oporów przyjęli obniżkę wynagrodzeń, by móc skorzystać z dofinansowania z budżetu Państwa

• Pozyskaliśmy pożyczkę państwową z PFR w ramach tzw. „Tarczy”

• Nasi kochani Klienci wpłacają darowizny w ramach Zrzutki, by pokryć niedobory finansowe i w przyszłości zapewnić środki na spłatę części pożyczki z PFR.

Zatem 😉

ŻYJEMY

„Pogłoska o mojej śmierci była mocno przesadzona”

[Mark Twain]

Pozdrawiam

Prezes

Michał Gołąb

PS

Jutro wybory Prezydenta RP. Warto się wybrać i zagłosować, niezależnie czy wybór jest pozytywny (spośród dwóch genialnych kandydatów wybieram lepszego) czy negatywny (odrzucam tego kandydata, który jest gorszy). Lepiej tego wyboru dokonać samemu, niż zdawać się na przypadek losu czyli wybór innych.

Czytaj dalej